26 maja 2021 | Aktualności
Pandemia koronawirusa nie tylko odcisnęła piętno na zdrowiu Polaków, ale wpłynęła także na tempo inwestycji budowlanych. Inwestor oraz generalny wykonawca Trasy Łagiewnickiej robią wszystko, by problemy wywołane trzecią falą COVID-19 nie wpłynęły na datę zakończenia tego ważnego dla Krakowa projektu. O ile udało nam się utrzymać tempo prac na budowie Trasy Łagiewnickiej oraz towarzyszącej jej linii tramwajowej w trakcie pierwszej oraz drugiej fali pandemii koronawirusa, o tyle trzeci wzrost zachorowań nie pozostał bez wpływu na inwestycję – przyznaje Krzysztof Migdał, Inżynier Kontraktu ze spółki Trasa Łagiewnicka. Niestety zakażenia wirusem SARS-CoV-2 nie ominęły pracowników zarówno generalnego wykonawcy inwestycji, jak i firm podwykonawczych. Ponadto część osób, zgodnie z przepisami epidemicznymi, poddawana była obowiązkowym kwarantannom po kontakcie z zakażonymi.
Inwestor i generalny wykonawca wspólnie opracowali program naprawczy. W jego ramach podejmowane są wszelkie działania mogące przyspieszyć prace. – Istotnym wyzwaniem jest to, że wiele elementów inwestycji jest od siebie ściśle zależnych, albo jest ze sobą technologicznie powiązanych i muszą następować po sobie. To powoduje, że niektórych prac nie można wykonać, zanim nie zostaną ukończone inne – zaznacza Inżynier Kontraktu.
To na ile wysiłki inwestora oraz generalnego wykonawcy przyczynią się do przyspieszenia prac i zakończenia inwestycji zgodnie z planem, będzie wiadomo w połowie tego roku. Inżynier Kontraktu zastrzega przy tym, że priorytetem dla inwestora jest możliwie jak najszybsze zakończenie prac w obrębie istniejących układów drogowych, by nie wydłużać okresu trwających tam utrudnień. Na pewno zgodnie z harmonogramem kontraktu zostanie ukończona nowa linia tramwajowa, której fragment biec będzie w tunelu. Jednakże tramwaje będą mogły nią kursować dopiero po zakończeniu budowy całej Trasy Łagiewnickiej.